Marta Sziłajtis-Obiegło – część 2

Pora na drugą już odsłonę rozmów ciekawych z cyklu POZYTYWNIE TRIPNIĘCI. Dzisiaj ponownie naszym gościem będzie kapitan jachtowy – Marta Sziłajtis-Obiegło, która w wieku 23 lat ukończyła samotny rejs dookoła świata. Tym razem będziecie mieli jednak okazję posłuchać i przeczytać o intensywnym trybie życia na Galapagos, przereklamowanym Bora-Bora, problematycznej Australii, pięknej i jednocześnie niebezpiecznej Republice Południowej Afryki oraz o samozwańczych piratach, na szczęście nie tych somalijskich.

Zapraszam na część 2 😉

Marta Sziłajtis-Obiegło

Marta Sziłajtis-Obiegło

– Zostawiamy już w tyle Galapagos, Polinezję Francuską i Tonga. Płyniemy dalej i powoli żegnamy się z Oceanem Spokojnym. Kolejny przystanek – Darwin, Australia.

– Tak, do tej pory było dziko, było pięknie, było wyjątkowo…

– A w Australii było średnio (śmiech)

– A w Australii były zakazy, nakazy, inspekcje, odprawy. Nie mogłam wwieźć wielu produktów spożywczych. Zabrali mi wszystkie miody, wszystkie mleka. Zapłaciłam 200$ za samo zniszczenie śmieci poprzez podwójne spalenie. Śmieci czyli mojego mleka, które miałam kupione na zapas. Potem trzeba było zapłacić za nurka, który zrobi inspekcję kadłuba i sprawdzi czy nie wwożę obcych gatunków muszli, które mogą obrosnąć zawory denne innych jachtów w porcie. Potem jeszcze zapłacić za wszystkie chemikalia, którymi zalewają ci zlewy, toalety, umywalki, przepusty denne. Zakładają ci plomby, więc jeśli skorzystasz z toalety albo umywalki przez najbliższe 48 godzin to płacisz karę, chyba z 500$, które zresztą trzeba było wpłacić jako kaucję. Po takim wstępie miałam wątpliwości czy ja chcę tam być.

– Mówiłaś mi, że przed rozpoczęciem rejsu nie było żadnych nerwów, była natomiast fajna impreza. Nie miałaś żadnych obaw związanych z tym dokąd płyniesz. A jak wygląda to teraz? Czy są takie miejsca, do których niekoniecznie chciałabyś wrócić? W których nie czułabyś się bezpiecznie?

– Nie zdarzyło mi się tak, żebym za nic na świecie nie chciała gdzieś wrócić. Kiepskim miejscem jest Fortaleza. Mówi się, że nie wolno chodzić tam pieszo albo nosić biżuterii, żeby np. nie wyrwali ci tych kolczyków razem z uchem. Jednak też nic złego mnie tam nie spotkało. Byłam w super knajpach z fajnymi ludźmi. Łaziłam po plaży, po jakichś miejscowych festiwalach i tak dalej, więc szczerze mówiąc, nie mam żadnych złych doświadczeń.

– Republika Południowej Afryki?

– No nie cieszy się dobrą opinią. Pamiętam jak stałam w korku i z jeepa, który znajdował się 10-15 samochodów przede mną, wyciągnęli gościa, wsadzili na niego opony i podpalili. Kilka razy widziałam jak z ktoś wszedł do supermarketu, wziął telewizor i wyszedł. W miejscu, w którym normalnie robiłam zakupy, potrafili przywiązać jakoś bankomat i po prostu go wywieźli.

– I to wszystko ma miejsce w biały dzień?

– Tak! Coś na zasadzie totalnego bezprawia. Tam są plakaty: jeden biały, jeden pocisk. Panuje duża presja na usuwanie białych ze stanowisk, z urzędów publicznych i to jest jednak sytuacja, na którą biali sami sobie zapracowali. Przez te wszystkie lata wygenerowali taką nienawiść, że to szybko się nie skończy.

– Wiedziałaś czego możesz się spodziewać i mimo wszystko Cię to nie odstraszyło.

– Tam są tak piękne góry, które bezpośrednio schodzą do morza; winnice; wiatr, raz ciepła woda, raz zimna; fajni są ludzie… Nie można powiedzieć jednoznacznie, że są miejsca do których nie należy jeździć. Na razie przynajmniej nie trafiłam na takie, od którego się odżegnuję.

Advertisements

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Sierpień 19, 2013, in Marta Sziłajtis-Obiegło, Pozytywnie tripnięci. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: