Natalia Rożniewska – część 1

Przyznajcie się, że z niecierpliwością oczekiwaliście na kolejną odsłonę rozmów swobodnych z Tripem 😛

Ostatnio naszym gościem była Marta Sziłajtis-Obiegło. Dzisiaj jednak porzucamy jacht, porzucamy bezkres oceanu i przenosimy się do lecznicy weterynaryjnej w Indiach. Natalia Rożniewska, studentka weterynarii, a już niebawem lekarz. Podobnie jak poprzedni gość, ona również realizuje swoje niecodzienne marzenia. Umówmy się od razu, że jest to cecha występująca u wszystkich pozytywnie tripniętych 😀

Natalia stwierdziła, że połączy swoje dwie największe pasje: chęć zwiedzenia świata oraz miłość do dzikich zwierząt. Takim to właśnie sposobem została mamą młodego nosorożca i opiekunką małych pand wielkich. Wyprowadzała też na spacery kota… ocelota… w boliwijskiej dżungli.

Zapraszam na część 1, bo każda historia ma przecież swój początek.

Natalia Rożniewska

Natalia Rożniewska

TAJLANDIA

Jest rok 2010, wrzesień, ostatni miesiąc studenckich wakacji. Natalia postanawia  wyruszyć w swoją pierwszą wielką podróż w nieznane. Celem jest Tajlandia, a miejscem docelowym Świątynia Tygrysów. Wyobraźcie sobie buddyjski klasztor w którym na każdym kroku można stanąć oko w oko z tymi zwierzakami. Dzięki odpowiedniej diecie nie traktują one turystów jako potencjalnej kolacji 🙂

Miejsce wywołuje jednak pewne kontrowersje. Niektórzy zarzucają mnichom, iż w rzeczywistości nie interesuje ich ochrona tego ginącego gatunku. Tacy ludzie twierdzą, że chodzi tu tylko i wyłącznie o prowadzenie dochodowego interesu. Biznes z tego jest – to trzeba przyznać otwarcie. Pojawiły się nawet zarzuty dotyczące nielegalnego handlu kociętami.

Z perspektywy zwiedzającego, do niczego zarzucić się jednak nie można. Wszystko wygląda na prawdę bardzo dobrze, a same zwierzęta wydają się być w znakomitej kondycji. Jeżeli chcielibyście poczytać na ten temat więcej, zajrzyjcie na bloga Natalii.

INDIE

Kilka miesięcy później, przychodzi czas na realizację pierwszego projektu podróżniczo-weterynaryjnego. Tym razem celem jest miasto Ahmedabad, położone w zachodniej części Indii. Natalia sterylizuje i kastruje bezdomne psy, prowadzi szczepienia przeciw wściekliźnie. Ale praca wolontariusza nie ogranicza się tylko i wyłącznie do psów. Z powodu licznych okaleczeń na skutek puszczania latawców, pomocy wymagają także dzikie ptaki.

A tak na marginesie. Jesteście w stanie wyobrazić sobie jak wygląda taka indyjska lecznica weterynaryjna?

Zanim jednak Natalia zaczęła pomagać zwierzętom w Ahmedabad, musiała się tam przecież jakoś dostać 🙂

– Wychodzisz z lotniska, wszyscy chcą Ci od razu pomóc. Tak to właśnie Delhi wita każdego turystę. Ciężko jest tam odpędzić się od wszechobecnych nagabywaczy? To takie zorganizowane grupy chyba, co? 🙂 

Advertisements

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Październik 12, 2013, in Natalia Rożniewska. Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. Bardzo mi się podoba, inspirujące! Dobry pomysł z zaskakującym cięciem filmiku – dzięki temu nie mogę doczekać się następnej części – którą przeczytam z największą chęcia – jak zawsze. Podrawiam Natalie!

  2. Natalia ja tesz chce zostać weterynażem i mam tesz na imie natalia jestes niesamowita

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: