Na 20 dni przed wylotem

Przygoda życia zbliża się wielkimi krokami, a u mnie wciąż klimat raczej bezstresowy. Podejście które prezentuję nie wynika jednak z mojej ignorancji a raczej z niedowierzania w prawdziwość nadchodzących wydarzeń. Podejrzewam, że pierwsze nerwy złapią mnie dopiero w Delhi, kiedy to wyjdę z hali przylotów i powiem sam do siebie: „Dobra, to teraz którędy do Nepalu?”.

Z czego bardzo się cieszę, to fakt że udało mi się już załatwić wizę do Indii, mimo iż summa summarum nie zabawię tam więcej niż kilka dni. W teorii jest to wiza turystyczna, w praktyce tranzytowa. Wbrew pozorom taka przekombinowana opcja dostania się do Nepalu jest dużo tańsza niż bezpośredni lot do Katmandu, szczególnie gdy bierzemy pod uwagę podróż koleją, która sama w sobie jest przygodą życia. 

Dodatkowo zdecydowałem się ostatecznie na szczepienia, które choć nie są wymagane, mogą naprawdę uratować człowiekowi skórę i uchronić przed niepotrzebnymi problemami. Znając moje szczęście to na pewno z  powrotem przywlekłbym coś ze sobą, a tak przynajmniej żaden  dur brzuszny czy tam WZW A mi nie grożą.

Reklamy

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Styczeń 22, 2014, in Aktualności. Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

  1. niesamowity pomysł – sam jestem w podobnej sytuacji, też studiuję filologię angielską, też niedługo nadejdzie czas odbycia praktyk i chciałbym to zrobić w równie ciekawy i spektakularny sposób 🙂 podejrzewam że Nepal to masa organizacji i wymaga wielkiego ogarnięcia i najlepiej jakichś doświadczeń w podróży poza Europę (a z tego co widziałem i słyszałem w wywiadzie poniżej, prawdopodobnie takie masz), ale nie wyobrażam sobie lepszego miejsca niż Nepal, jeszcze będąc zafascynowanym buddyzmem!
    trzymam kciuki i będę z wielkim zaciekawieniem śledził, bo szczerze mówiąc sam MARZĘ o takich praktykach! i gratuluję odwagi, mój pierwszy daleki trip już w wakacje i też nie mogę się doczekać 😀
    PS można jeszcze wspierać Twój projekt?

    • Dzięki Luke za ten komentarz 😉 Takie słowa wsparcia jeszcze bardziej motywują do działania. Tak na prawdę będzie to moja pierwsza samodzielna podróż. Do tej pory bowiem zawsze ktoś mi tam towarzyszył. Teoretycznie można było więc na kogoś liczyć, w praktyce różnie bywało 😛 Poza tym, nie ma nawet co porównywać wyjazdu na zawody do takiej samodzielnej wyprawy w nieznane. W tym przypadku mogę tylko przypuszczać co czeka mnie na miejscu i jak to się wszystko potoczy. Trochę taka niewiadoma się tutaj wkrada. Traktuje to jednak w kategorii niezapomnianej przygody, o której marzy się siedząc na nudnych wykładach. Nie jestem też jakimś mega ogarniętym człowiekiem, ale to pewnie wyjdzie jeszcze w kolejnych relacjach 😀

      Jakbyś miał jakieś konkretne pytania, to napisz do mnie na fanpage’u. Chętnie odpowiem :-).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: