Dzień 17 – Ja, wolontariusz

DSC05181

Ekscytująca podróż, niesamowite przygody, wspaniałe widoki to tylko niezwykłe komponenty, które nie stanowiły celu samego w sobie. Przyjechałem tu na wolontariat i dzisiejszy wpis będzie właśnie o pracy jaką tu wykonuję. Bycie wolontariuszem w szkole takiej jak ta, nie jest na pewno zajęciem męczącym fizycznie. Mimo wszystko, po całym dniu przebywania wśród dzieci umysł spragniony jest małego resetu. Pytanie brzmi jednak, jak tu odsapnąć skoro dzieli się pokój z czwórką, co najmniej niesfornych urwisów?

Współlokatorzy

DSC05182W sobotę zakończyły się oficjalnie wszystkie końcowe egzaminy i od poniedziałku samodzielnie prowadzę już coś na kształt zajęć. W teorii moim zadaniem jest połączenie nauki i zabawy, gdyż wszystkie stare podręczniki zostały już przerobione. W praktyce wygląda to tak, że muszę wykazać się naprawdę dużą pomysłowością by wzbudzić zainteresowanie wśród uczniów, zachowując przy tym choć pozory dyscypliny. Przyznam, że czasami ciężko jest zapanować nad tym niemałym tłumem, szczególnie jego najmłodszą częścią. Tylko dzisiaj, grupka około dziesięciorga dzieciaków (klasa 1-2) znienacka wparowała mi do pokoju. Jako że leżałem sobie w śpiworze, najsprytniejsza z nich zaproponowała mi prosty układ. Ty sobie tutaj leż i śpij a my się pobawimy! Nim zdołałem wyrzucić z siebie jakąkolwiek odpowiedź, ta zdążyła już zamknąć drzwi na zatrzask, jakieś dwie dziewczynki rozpoczęły walkę na poduszki, najmłodszy chłopiec rzucił w ścianę kredkami a czwórka kolejnych dzieci zaczęła ujeżdżać się nawzajem. Koniec końców udało mi się  zawładnąć jakoś nad tym chaosem. Niesamowicie pomocne okazują się być w takiej sytuacji książki, które dzięki wydawnictwu PEARSON przywiozłem tutaj ze sobą, a za które jeszcze raz bardzo dziękuję.

DSC05196

Ogromną przyjemność sprawia mi praca ze starszymi uczniami. Ostatnio chcąc jeszcze bardziej urozmaicić im zajęcia, zarządziłem małe poszukiwanie skarbu. Pierwsze podzieliłem ich w pary damsko-męskie (byłem ciekaw jaki przebieg będzie miała taka praca zespołowa), by następnie wręczyć im po arkuszu z zadaniami gramatycznymi. Za jego poprawne rozwiązanie nagradzałem informacją o miejscu ukrycia kolejnej wskazówki, która oczywiście była kolejnym zadaniem, tym razem z zakresu geografii. Ćwiczenie miało formę krzyżówki, której hasło prowadziło do następnej, finalnej już podpowiedzi. Tutaj mała zabawa w podchody i po chwili można było odnaleźć pudełko najsmaczniejszych ciastek na świecie. Oczywiście wygrany zespół podzielił się z pozostałymi uczestnikami zabawy, po czym każda z tych osób podzieliła się również i ze mną – co osobiście poruszyło mnie najbardziej, gdyż pomimo protestów z mojej strony, wszyscy oddali mi po połowie swojej nagrody.

zd1

Nauka to jednak nie wszystko. Doba, nawet w Nepalu, trwa dwadzieścia cztery godziny, a cały ten czas spędzam przeważnie w jednym miejscu. Tutaj każde z dzieci pragnie mojej uwagi, każde z nich chce mieć mnie dla siebie. Mnie i oczywiście mój komputer, który codziennie cierpi z powodu ogólnego rozładowania.

zd2

Więcej o moim wolontariacie w Nepalu znajdziesz TUTAJ

Advertisements

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Luty 27, 2014, in Aktualności. Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. Wreszcie jest zdjęcie naszego wolontariusza!

  2. Naprawdę podziwiam Cię, na świecie powinno byc jak najwięcej dobrych ludzi jak Ty 🙂 I super był ten pomysł połączenia w pary damsko – męskie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: