Błękit topniejącego lodowca

DSC09069-001

Czyż nie jest wspaniałą rzeczą, przepłynąć w środku lata nieopodal góry lodowej ? Takie mniej więcej myśli kłębiły się w mojej głowie, gdy z olbrzymią intensywnością wpatrywałem się w obłędnie niebieski odcień gigantycznego kawałka lodu. Ten budzący powszechny zachwyt, fragment pobliskiego lodowca, dryfował jakieś kilkanaście metrów dalej. Przed naszymi oczami rozgrywał się więc mozolny spektakl, zmierzający powoli lecz nieuchronnie ku spektakularnemu końcowi.

Bez dwóch zdań jezioro Jökulsárlón, zwane również lodową laguną, jest miejscem niezwykłym. Można byłoby powiedzieć nawet, że wyprawa tutaj stanowić może swoistą namiastkę arktycznej przygody. Jezioro zasilane jest wodami topniejącego lodowca Vatnajökull, który znajduje się w południowo-wschodniej Islandii i zalicza się do jednych z największych lodowców naszej planety. Na pierwszy rzut oka lodowe odmęty tutejszej zatoki nie skrywają w sobie żadnego życia. Po kilku minutach wnikliwych obserwacji zauważymy jednak żywiołowo pływające foki, dla których Jökulsárlón wydaje się być jednym wielkim placem zabaw. Dla nas, miejsce to również może być źródłem niesamowitych wrażeń.

DSC09044-001

DSC09052-001

 Dojechać tu można praktycznie wszystkim: samochodem, rowerem i autostopem. Laguna znajduję się zaraz przy głównej drodze biegnącej dookoła wyspy. Będąc już na miejscu, warto oczywiście skusić się na odrobinę przygody. Za 4 500 koron islandzkich (około 130 zł) można popływać amfibią po lodowych wodach jeziora i przyjrzeć się z bliska tym niezwykle surowym lecz jednocześnie olśniewająco pięknym tworom matki natury.

DSC09046-001

Jeżeli jesteśmy już przy najpiękniejszych lokalizacjach południowej Islandii, warto wspomnieć o absolutnie zachwycającym kanionie Fjaðrárgljúfur. Znajduje się on mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Vík a Jökulsárlón i stanowić może doskonały przystanek przed niezapomnianym rejsem po lodowej lagunie. Zabawnym jest to, jak łatwo można przeoczyć ten niekwestionowany cud natury. Oprócz niepozornego drogowskazu napisanego chyba w niezrozumiałym języku elfów, nic nie zapowiada tak nadzwyczajnych widoków. Innymi słowy, tylko ci którzy wiedzą czego szukają, odnajdą ów miejsce i odsłonią kolejny sekret tej krainy.

DSC09024-001

DSC09027-002

Reklamy

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Sierpień 31, 2015, in Na tropie elfów. Bookmark the permalink. 12 Komentarzy.

  1. Piękne zdjęcie. Muszę pojechać w takie miejsce!

  2. Boskie widoki. :O Liczyłam na jakąś fokę na zdjęciu. 😀

  3. Kocham Jökulsárlón – jedno z najpieknieszych miejsc jakie widziałam. Ps. Jeśli macie ochotę porównać, jak to wyglądało rok temu: http://pattravel.me/2014/08/22/islandia-lodowce-i-lodowe-laguny/

  4. Islandia mnie nęci i korci bezustannie! Brdzo chcę tam pojechać, planowaliśmy w lutym, ale życie zweryfikowało plany. Po oglądnięciu twoich zdjęć i przeczytaniu opowieści nie mogę sobie tego odżałować, że musieliśmy odłożyć wyjazd. Pięknie opowiadasz

  5. Woow, wspaniale miejsce, co za widoki i ten blekit 🙂 Ile jeszcze miejsc mamy do odkrycia…a czas plynie nieublagalnie 😦

  6. Byliśmy w maju a zimno było dalej nieprzeciętnie 🙂 Jokulsalron przepiekny! 🙂

  7. Będę za kilka dni, porównam tą namiastkę Arktyki z Arktyką, której każdy szczegół pamiętam do dziś 🙂 To miejsce jest jednym z tych, na które czekam bardzo!

  8. Taka soczysta zieleń i taka mroźny niebieski. Cudo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: