Absurdalne Sumy

Sumy

2 czerwca 2016 – dzień 27

No i wylądowaliśmy na samym dnie. Na dnie Morza Aralskiego rzecz jasna, albo właściwie tym co z niego zostało. Woda zniknęła stąd dawno temu, a o tym że był tu niegdyś kurort świadczą już tylko zjedzone przez rdzę wraki porzuconych statków i malutkie muszelki przebijające się gdzie się gdzieniegdzie przez piaski pustyni. Aby tutaj dotrzeć musieliśmy przejechać wrzesz niemal cały Uzbekistan, ponad 1300 km.

Z Taszkentu do małej miejscowości Moynaq znajdującej się na zachodzie kraju przyszło nam podróżować blisko 30 godzin. Zdecydowaną większość tego czasu spędziliśmy w pociągu jadącym ze stolicy Uzbekistanu do Nukus, które również jest stolicą, z tym że Karakałpakstanu. Na taką trasę przynajmniej wskazywały nasze bilety. W praktyce jednak udało nam się dostać jeszcze 100 km dalej do miasteczka Kungrad, skąd za 40 tys. sum pomknęliśmy jeszcze do wspomnianego już Moynaq. Wracając jednak jeszcze do pociągu, to warto wspomnieć, że bilet na odcinku 1100 km kosztował nas 58 tys. sum od osoby, czyli względnie niewiele.

Niewątpliwie bardzo przydaje nam się tutaj znajomość języka rosyjskiego. Nie ma się co oszukiwać, bez tego byliśmy zdecydowanie bardziej narażeni na pewnego rodzaju małe oszustwa. Jednak nawet nam zdarzyło się strzelić bolesną gafę i to tuż po wylądowywaniu w Taszkencie. A wszystko przez sumy, czyli lokalną walutę, która potrafi doprowadzić do szału. Ze jeden banknot 50$ dostaliśmy 150 tys. sum, a już za kolejny (wymieniony oczywiście w innym miejscu) wzbogaciliśmy się o 200 tys. sum. Co ciekawe, za taki sam banknot tyle że na czarnym rynku można dostać nawet 315 tys sum!!! Mimo iż ani razu nie wymienialiśmy dolarów w kantorze to i tak daliśmy się łatwo oszukać przez kierowcę taksówki, z którym poszliśmy na ten mało korzystny cały układ.

Do teraz jednak nie mieści mi się w głowie, że według oficjalnego kursu za jednego dolara można dostać 2 900 sum a na czarnym rynku ponad 6000! Wymieniając więc nieświadomie większe kwoty można się niestety bardzo łatwo przejechać. Myślę że z ręką na sercu mogę więc powiedzieć, że z takim cyrkiem i tak bardzo niewymierną walutą nie spotkałem się jeszcze nigdzie. Każdy ma tu swoje wyobrażanie na temat wartości lokalnej waluty i żeby było jeszcze weselej, każdy ma na swój sposób rację.

Advertisements

About Kamil Białas

Przez większą część życia leżał na lodzie, trenując zawodowo łyżwiarstwo figurowe. Potem wszystko to zamienił na drewnianą pryczę w Nepalu. Nigdy nie zostanie znanym podróżnikiem – nazwisko niemal z miejsca go dyskredytuje.

Posted on Czerwiec 29, 2016, in Stopem przez Azję. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: