Fjällräven Polar

24-001

 Na samo wspomnienie tego wszystkiego przechodzi mnie niekontrolowany dreszcz ekscytacji, a w oczach pojawia się łza wzruszenia. To była chyba moja najlepsza przygoda w życiu. Miałem zaszczyt reprezentować Polskę w arktycznej wyprawie organizowanej przez Fjällräven i pokonać ponad 300 km totalnej białej pustki sterując (a właściwie usiłując sterować) psim zaprzęgiem. Stać się częścią tak wielce wyczekiwanego wydarzenia to było coś! Moment w którym ruszyliśmy na trasę można potraktować jako swoiste przebudzenie. Nagle uaktywniła się jakaś taka pierwotna cząstka od zawsze drzemiąca w człowieku. Zabójczo piękna nicość hipnotyzowała i przerażała jednocześnie. Zew przygody wzywał, a pęd wiatru ogłuszał. A może to były moje chaotyczne myśli?

Jak wyglądał proces rekrutacji, jak i cała wyprawa z mojego punktu widzenia, o tym wszystkim  przeczytacie już niebawem. Oczywiście na Tripie. Relację z każdego etapu Fjällräven Polar 2016 zamieszczę wkrótce. Tymczasem kolejna edycja polarnej przygody zbliża się wielkimi krokami.

 

13

24b

%d blogerów lubi to: