Ala-Kul, horror i ból

_DSC0222-004

13 czerwca 2016 – dzień 38

To co wydarzyło się ostatnio przechodzi zupełnie ludzkie pojęcie! Słowem wstępu postanowiliśmy wybrać się na krótki trekking nad podobno jeszcze zamarznięte jezioro Ala-Kul. Już od kilku miesięcy, dręczony dziesiątkami bajecznych fotografii, wizualizowałem sobie letnie promienie słońca odbijające się wesoło od idealnie turkusowej toni. Pozostało więc tylko przekonać jeszcze Kamila, który delikatnie mówiąc wielkim wielbicielem gór nie jest i można było ruszać na podbój górskich szlaków.

Czytaj dalej

Autostopem nad Issyk-kul

_DSC0164-002

9 czerwca 2016 – dzień 34

Tego było mi trzeba. Nie ma bowiem nic lepszego w podróży niż kąpiel w krystalicznie czystym jeziorze przy akompaniamencie pogody idealnej. Issyk-kul położone jest niezwykle malowniczo, przez co chyba każdy może być pod wrażeniem tego miejsca. Piaszczysta plaża, słońce i pokryte śniegiem szczyty kilkutysięcznych kolosów, które niemal zewsząd otaczały to przepiękne jezioro. Istna sielanka, która trwała dopóty, dopóki nie odkryłem jak bardzo czerwone są moje plecy.

Czytaj dalej

Jedziemy do Biszkeku

_DSC0087-001

7 czerwca 2016 – dzień 32

Dzisiaj nie ma miejsca na żadne błędy i niepowodzenia – uzbecka wiza kończy się lada chwila. Na całe szczęście, na naszej drodze pojawił się prawdziwy anioł. Człowiek, który w środku nocy zgarnął nas z ulicy, oferując przy tym nocleg, postanowił również zawieść nas dzisiaj bezpośrednio na przejście graniczne. Uff, prościej się już chyba nie da. Ku mojemu zdziwieniu sama kontrola również przebiegła raczej bezproblemowo. Szczęście nam sprzyja, witamy w Kirgistanie.

Czytaj dalej

Lekcja cierpliwośći

_DSC0017-002

6 czerwca 2016 – dzień 31

Podróżując, szczególnie autostopem, człowiek nie może być pewien absolutnie niczego. Życie już nie raz uczyło mnie przecież pokory, jednak dopiero w Uzbekistanie przyszło mi przejść wyjątkowo uciążliwy kurs anielskiej cierpliwości. Plan był prosty – opuścić ten kraj jak najszybciej. Mogłoby się wydawać, że pójdzie nam łatwo… nic z tych rzeczy.

Czytaj dalej

Karakałpakstan autostopem

_DSC0176-002

3 czerwca 2016 – dzień 28

Udało się! Spędziłem noc na cmentarzysku statków i tym samym zrealizowałem kolejny punkt na swojej liście 120 rzeczy do zrobienia. Jako że znajdowaliśmy się na pustyni, po cichu liczyłem że rankiem przywitają nas wielbłądy. Tak się jednak nie stało. Gdy tuż po wschodzie słońca wygramoliłem się leniwie z namiotu, zostałem niemal z miejsca stratowany przez stado pasących się krów. Jak widać pustynia nie jest im straszna. Wdzięcznie minęły pokryte rdzą okręty i tak po prostu zniknęły za najbliższa wydmą.

Czytaj dalej