Praktyki w Himalajach

note paper on cork board

Tak naprawdę to właśnie tutaj wszystko się zaczyna. Studenckie Praktyki w Himalajach były moim pierwszym projektem i pierwszą samodzielną podróżą w nieznane. Dzięki dużej dawce szczęścia i uporu, z pominięciem wszelkich organizacji pośredniczących i kasę zdzierających, zdołałem zorganizować sobie swój własny wymarzony wolontariat. Bez zbędnych ceregieli poleciałem do Indii, skąd drogą lądową próbowałem dotrzeć później do Nepalu. W między czasie, a tak właściwie to już na samym początku, doznałem oczywiście totalnego szoku kulturowego i pierwszego kryzysu generalnego. Nie poddałem się jednak i z jeszcze większym zacięciem kontynuowałem podróż. Ostatecznie przeżyłem najwspanialszą przygodę, taką na którą czeka się nieraz całe życie. Kojarzycie ten moment, zaraz przed zaśnięciem, kiedy nasze myśli krążą wokół pragnień wydawałoby się zupełnie abstrakcyjnych? Nasze skryte marzenia przekształcają się wtedy najczęściej w alternatywną rzeczywistość. Koniec końców trzeba się jednak obudzić i wrócić do normalnego stanu rzeczy. Czasami jednak sny naprawdę się spełniają, a moja historia niech będzie tego najlepszym przykładem… => SPIS TREŚCI <=

020-001

0002-001

Byłem wolontariuszem w Nepalu, nauczycielem angielskiego. Jechałem koleją indyjską i jeepem z przebitą oponą. Goniłem na rowerze swój własny autobus powrotny, który wcześniej zgubiłem pijąc przepyszną herbatę. Uciekałem przed krowami, ale też wędrowałem po Himalajach. Bawiłem się na lokalnym weselu i tańczyłem przed setką ludzi w hinduistycznej świątyni. Jadłem trzcinę cukrową i spożywałem bimber ryżowy. Wypiłem nawet mleko z marihuaną ku czci boga Shivy… zupełnie o tym nie wiedząc.

Kliknij, aby wyruszyć w niezapomnianą przygodę! Moje przeżycia z Nepalu spisane od A do Z – zapraszam do lektury! 

* Pewnego dnia moi podopieczni wyszli z propozycją nakręcenia filmu. Nie tam jakiegoś normalnego, zwykłego i tak dalej. Ich życzeniem była realizacja horroru z (a jakże by inaczej) dużą ilością scen walki, bryzgającą krwią… generalnie w myśl trup ściele się gęsto. Cóż, taka wizja przejść nie mogła. Po konkretnej burzy mózgów, wpadłem na pomysł genialny i jednocześnie bardziej odpowiedni. Nikczemna wiedźma o nadprzyrodzonych mocach… to jest to!

Reklamy
  1. koralinatropiprzygody

    Gratuluję uporu i zacięcia! Piękna rzecz z tym wolontariatem w Nepalu, szacun!

  2. Świetna sprawa! Robić praktyki w takim miejscu to marzenie!

  3. Spełniające się marzenia to super sprawa 🙂 Powodzenia przy realizacji kolejnych 🙂

  4. Żałuję, że jak byłam na studiach to nie wyszukiwałam takich możliwości. Teraz często jest za późno. Gratuluję!

  5. A to całkiem ciekawe, bo Nepal był moją pierwszą większą podróżą. A widzę, żę chyba Ty też zacząłeś od tego kraju. Obstawiam, że też tak masz, zę jak to z pierwszymi miłościami bywa 😉 wciąż ciągnie Cię w te miejsca i wciąż je wspominasz 🙂
    Co prawda ja nie byłem na wolontariacie tylko na zwyklym samodzielnym wyjeździe, ale nie tyle zazdroszczę, co cieszę się, że mogłeś pochodzić po górach, poznać ludzi i zrobić wszystko to, na co ja nie miałem czasu, nie miałem możliwości, nie miałem szczęścia, by trafić 🙂

  6. Wow, zupełnie przypadkowo, szukając informacji o praktykach, trafiłam na tę stronę. Do tej pory Nepal kojarzył mi się tylko z Himalajami znanymi mi z ulubionych książek o himalaistach. Od dziś nabiera dla mnie nowego wymiaru. Pozazdrościć takich praktyk 🙂 A filmik o nepalskiej szkole na pewno pokaże mojej 10 letniej córce, żeby nie narzekała na swoją szkołę 🙂 Powodzenia w dalszych działaniach!

    • Dziękuję bardzo 🙂 Mi również Nepal kojarzył się kiedyś tylko i wyłącznie z niedostępnymi dla zwykłych ludzi, pięknymi na zabój Himalajami. Teraz mam już w głowie zupełnie inny obraz tego miejsca. Wspomnienia wielowymiarowe, tak bym to opisał 🙂

      Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa i zapraszam tutaj jak najczęściej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: